Modlitwy w języku starocerkiewnosłowiańskim
Królu Niebios, Pocieszycielu, Duchu Prawdy, Który wszędzie jesteś i wszystko napełniasz, Skarbnico dóbr, i życia Dawco, przyjdź i zamieszkaj w nas, i oczyść nas od wszelkiej nieczystości, i zbaw, (o) Dobry, dusze nasze.
Ojcze nasz, Któryś jest w niebie! Święć się Imię Twoje, Przyjdź Królestwo Twoje. Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.
I odpuść nam nasze winy jak i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wwódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego.
Tobie, walecznej Hetmance, (my) słudzy Twoi wybawieni od złego, zwycięskie i dziękczynne pieśni układamy. Ty zaś, Bogarodzico, jako mająca moc niezwyciężoną, od wszelkich nieszczęść nas uwolnij, abyśmy mogli śpiewać Ci: raduj się, (bądź pozdrowiona) Oblubienico Dziewicza!
Wierzę w jedynego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jedynego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, Który się z Ojca narodził przed wszystkimi wiekami. Światłość ze Światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego, nie stworzonego, współistotnego Ojcu, przez Którego wszystko się stało. Który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z niebios i wcielił się z Ducha Świętego i Maryi Panny, i stał się człowiekiem. Ukrzyżowanego zaś za nas pod Ponckim Piłatem i umęczonego i pogrzebanego. I zmartwychwstałego trzeciego dnia według Pisma. I Który wstąpił na niebiosa i siedzi po prawicy Ojca. I znowu przyjdzie w chwale, sądzić żywych i umarłych, Którego Królestwu nie będzie końca. I w Ducha Świętego, Pana Ożywiającego, Który od Ojca pochodzi, Który z Ojcem i Synem wspólnie jest czczony i uwielbiany, Który mówił przez Proroków. W Jedną Świętą Powszechną i Apostolską Cerkiew. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. Oczekuję zmartwychwstania umarłych. I życia przyszłego wieku. Amen.
Zmiłuj się nade mną, Boże, według wielkiego miłosierdzia Swego, i według wielkiej litości Swojej zgładź występki moje. Najbardziej, obmyj mnie z nieprawości mojej i od grzechu mego oczyść mnie. Ja bowiem znam winy swoje i grzech mój zawsze jest przede mną. Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem i uczyniłem zło przed Tobą. Abyś okazał się sprawiedliwy w wyroku Swoim, zwycięski w sądzie Swoim. Oto bowiem w nieprawościach jestem poczęty i w grzechu urodziła mnie matka moja. Ty umiłowałeś prawdę, niewiadome i skryte rzeczy mądrości Swojej objawiłeś mi. Pokropisz mnie hizopem, i będę oczyszczony; obmyjesz mnie, i będę nad śnieg wybielony. Dasz mi usłyszeć radość i wesele, a rozradują się me kości pokorne. Odwróć oblicze Swoje od grzechów moich i ze wszystkich win mnie oczyść. Serce czyste stwórz we mnie Boże, i ducha prawego odnów we wnętrzu moim. Nie odrzucaj mnie od oblicza Swego, i Ducha Twego Świętego nie odbieraj mi. Przywróć mi radość zbawienia Twego i Duchem (Swym) Zwierzchnim utwierdź mnie. Nauczę grzeszników dróg Twoich, i bezbożni do Ciebie się nawrócą. Wybaw mnie (od kary) za krwi przelanie, Boże, Boże zbawienia mego, a język mój z radością będzie wysławiał sprawiedliwość Twoją. Panie otwórz wargi moje, a usta moje głosić będą chwałę Twoją. Albowiem gdybyś chciał ofiar, dałbym Ci je, lecz w całopaleniach nie będziesz miał upodobania. Ofiarą (miłą) Bogu jest duch skruszony; sercem skruszonym i uniżonym Bóg nie wzgardzi. Zechciej Panie w łasce Swej dobrze czynić Syjonowi, aby odbudowane zostały mury Jeruzalemu. Wtedy przyjmiesz prawdziwe ofiary, wychwalania i całopalenia, wtedy ofiarują cielce na ołtarzu Twoim.