Historia Parafii Św. Jana Klimaka w Warszawie jest ściśle powiązana z cmentarzem prawosławnym na Woli. W 1834 roku utworzono prawosławne biskupstwo w Warszawie. Do 1840 roku wchodziło ono w skład diecezji wołyńskiej i warszawski biskup prawosławny był wikariuszem (sufraganem) arcybiskupa wołyńskiego z siedzibą w Poczajowie (Ławra Poczajowska) na Wołyniu. Wikariat warszawski w 1840 roku przemianowano na samodzielną prawosławną diecezje warszawską w randze arcybiskupstwa. Pierwszym jej biskupem został biskup Antoni (Rafalski). Godność arcybiskupa została przyznana wszystkim jego następcom. W momencie utworzenia arcybiskupstwa prawosławnego w Warszawie była tylko jedna cerkiew, pod wezwaniem Świętej Trójcy, przy ul. Podwale 5. Wybudowali ją Grecy zamieszkujący w Warszawie w 1818 roku. Do 1844 roku cerkiew pod wezwaniem Świętej Trójcy była katedrą biskupa (sobór). Liczba mieszkańców wyznania prawosławnego w stolicy stale się powiększała. Do 1837 roku w Warszawie nie było cmentarza prawosławnego, zmarłych wyznania prawosławnego chowano na cmentarzu ewangelickim przy ul. Leszno. Zaistniała więc konieczność utworzenia w Warszawie cmentarza prawosławnego. Decyzję o jego utworzeniu podjęły centralne władze państwowe w 1834 roku. Miejsce na cmentarz zlokalizowano przy szosie kaliskiej niedaleko wsi Wola, w pobliżu kościoła św. Stanisława, gdzie w 1831 roku przebiegała linia obrony Warszawy.
Podczas szturmu Warszawy 25 sierpnia 1831 roku, główne walki oddziałów powstańczych z wojskami rosyjskimi feldmarszałka Iwana Paskiewicza toczyły się wokół wolskich wałów obronnych, które zachowały się po dziś dzień. Kościół św. Stanisława podczas działań wojennych został poważnie uszkodzony, od tego też czasu był już nieczynny. W 1831 roku znajdował się w nim punkt opatrunkowy i składy wojskowe. Według historyków K. Kołaczkowskiego, A. Puzyrowskiego, N. Berga w tym kościele, w części ołtarzowej, zginął generał Józef Sowiński, bohaterski obrońca Warszawy.
Pod budowę cmentarza prawosławnego został nabyty plac o powierzchni 9 dziesięcin 1400 sążni kwadratowych. Został on odkupiony od właścicieli większości obszaru Woli – Poraj Biernackich za 22 055 rubli. Zajmował on większą część obecnego ogólnego obszaru cmentarza. Zakończony był wałem obronnym, który znajduje się obecnie po środku cmentarza.
W 1836 roku zmarł wojskowy gubernator warszawski, generał N. Pankratjew. Zgodnie z rozporządzeniem namiestnika Królestwa miał być pochowany na nowym, nieukończonym jeszcze cmentarzu prawosławnym na Woli w pobliżu świątyni. Cmentarz przed pogrzebem zmarłego generała został poświęcony przez ks. Lelukowicza 1836 w roku. W 1839 roku po zakończeniu wszystkich prac, cmentarz przekazano władzom duchownym. Na nowym cmentarzu, do zbiorowych mogił zostały złożone szczątki poległych w walkach 1831 roku, żołnierzy rosyjskich.
Zgodnie z decyzją władz państwowych w 1838 roku uszkodzony i nieczynny już od kilku lat budynek kościoła św. Stanisława postanowiono przebudować i utworzyć cerkiew prawosławną. Cerkiew była utrzymana w stylu klasycystycznym, z jedną kopułą i dzwonnicą nad wejściem do świątyni. Przebudowę wnętrza kościoła namiestnik Królestwa powierzył architektowi Adamowi Idźkowskiemu. Przy odbudowie główna uwaga skierowana została na wnętrze świątyni. Zewnętrzny jej wygląd pozostał bez istotnych zmian. Wykonawcą ikonostasu był rzeźbiarz Konstanty Hegl, ikony zastały napisane przez A. Kokulara. Ogólne koszty odbudowy świątyni, przystosowania jej do potrzeb nabożeństw prawosławnych, wyniosły 35 474 rubli. Za tę sumę pieniędzy można było wówczas wybudować nową cerkiew. Kościół rzymskokatolicki w zamian za utracony budynek kościoła, otrzymał od władz państwowych subwencję na budowę kościoła św. Andrzeja Boromeusza przy ul. Chłodnej.
Uroczyste poświęcenie świątyni miało miejsce 2 listopada 1841 roku. Poświęcenia cerkwi dokonał arcybiskup warszawski Antoni. W dniu szturmu 26 sierpnia (decydująca bitwa na Woli), Kościół prawosławny wspomina objawienie się Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej. Postanowiono dla upamiętnienia tej daty poświęcić cerkiew właśnie Matce Bożej Włodzimierskiej. Pierwszym proboszczem cerkwi cmentarnej na woli został ks. Andrzej Kuszewicz, wychowanek wołyńskiego seminarium. Ukończył Akademię Duchowną w Sankt-Petersburgu. Możemy więc przyjąć, że dzień 2 listopada 1841 roku jest początkiem istnienia parafii prawosławnej w Warszawie na Woli.
W roku 1848 wolską parafię prawosławną objął ks. Jan Korzeniewski. W 1899 roku uzyskał pomocnika – ks. protojereja Mikołaja Łopatinskiego. W roku 1857 od Poraj Biernackich odkupiono, za 4 275 rubli w srebrze, nowy teren przylegający do północnej części cmentarza o powierzchni około 8 dziesięcin. Po odpowiednim zagospodarowaniu nowy teren został połączony ze starą już częścią cmentarza.
Na upamiętnienie bitwy o szańce Woli, z zewnętrznej strony w ściany cerkwi wmurowano dwanaście luf armatnich z kulami. We wnętrzu świątyni umieszczono pozłacane panikadiło (wiszący świecznik) z brązu. Miało ono dwanaście ramion, składających się z różnych elementów uzbrojenia, m.in. granaty, szable, lance, pancerze, topory, armatki. Cztery lata później we wnętrzu cerkwi na ścianach umieszczono sześć podłużnych, miedzianych, platerowanych tablic, na których był przedstawiony szczegółowy przebieg walk powstańczych. Wypisano na nich również nazwiska zasłużonych, rannych oraz poległych w walkach oficerów. Za wykonanie tych tablic zapłacono 34 862 ruble. Wystrój świątyni został wzbogacony w roku 1901 podczas generalnego remontu, który przeprowadzono pod kierownictwem architekta W. Pokrowskiego, projektanta obecnej cerkwi św. Jana Klimaka.
W czasie przebudowy kościoła św. Stanisława na cerkiew po drugiej stronie szosy kaliskiej, na przeciw cmentarza został wybudowany dom parafialny. Zamieszkał w nim proboszcz, kler parafii i część pracowników cmentarza. Kosztorys budowy wynosił 4 187 rubli. W momencie, gdy granice miasta zostały powiększone o Wolę, szosa Kaliska została przemianowana na ulicę Wolską, dom otrzymał nr 149, a cerkiew i cmentarz nr 140.
Na początku XX wieku na wolskim cmentarzu pojawia się nowa świątynia. Wzniesiona została z prywatnych funduszy ówczesnego arcybiskupa warszawskiego i nadwiślańskiego, Hieronima Egzemplarskiego. Arcybiskup Hieronim objął warszawską katedrę w dniu 27 marca 1898 roku. Cerkiew została wybudowana na pamiątkę zmarłego syna arcybiskupa, Jana Egzemplarskiego. Należy wyjaśnić, że Arcybiskup Hieronim (jako osoba świecka – Eliasz Egzemplarski) po ukończeniu Akademii Duchownej w Kijowie ożenił się i przyjął święcenia kapłańskie. Miał trzech synów. W 1875 roku zmarła jego żona. Dziesięć lat po jej śmierci w roku 1885 wstąpił do klasztoru, przyjmując imię zakonne Hieronim.
W 1903 roku arcybiskup Hieronim nabył działkę przy ul. Wolskiej, przylegającą do cmentarza od wschodniej części. Nowy teren miał powierzchnię 1237 sążni kwadratowych, nabyty został za sumę 4 275 rubli. W tym samym roku, 28 czerwca, został położony kamień węgielny pod budowę świątyni. Wkrótce po tym rozpoczęto budowę nowej murowanej świątyni, wedle projektu architekta W. Pokrowskiego. Istnieje ona do dziś na wolskim cmentarzu prawosławnym. Prace budowlane zostały zakończone w czerwcu 1905 roku. Całkowite koszty budowy cerkwi św. Jana Klimaka wyniosły prawie 40 000 rubli. Budowa cerkwi i żelaznego ogrodzenia od strony ulicy Wolskiej zostały w całości pokryte z prywatnych funduszy arcybiskupa Hieronima.
W dniu 1 października 1905 roku fundator dokonał poświęcenia świątyni. Prochy syna arcybiskupa Hieronima złożono w kaplicy pod wezwaniem proroka Eliasza i błog. Hieronima ze Strydonu w podziemiach cerkwi po prawej stronie (obecnie zakrystia). Jak podaje naoczny świadek ceremonii, protorezbiter Teofan Teodorowicz smutny arcypasterz i kochający ojciec w jednej osobie wraz z drugim młodszym synem szedł za przenoszoną z tymczasowego grobowca do nowowybudowanej świątyni trumną syna: świątyni, gdzie i dla siebie przygotował miejsce wiecznego spoczynku…”.
W dniu 2 listopada 1905 roku spoczął w Panu arcybiskup Hieronim. Zgodnie ze swym życzeniem został pochowany w dolnej cerkwi pod ołtarzem. Jest pierwszym warszawskim biskupem prawosławnym, który do końca swego życia pozostawał na katedrze i pochowanym w Warszawie. Na pogrzeb arcybiskupa Hieronima przybył z Wilna arcybiskup Nikander, i biskup lubelski Eulogiusz. Wśród obecnego duchowieństwa obecny był ówczesny Rektor Seminarium Duchownego w Chełmie, siostrzeniec zmarłego arcybiskupa, archimandryta Dionizy (Waledyński), późniejszy metropolita warszawski i całej Polski. Pogrzeb biskupa trwał ponad trzy godziny. Oprócz biskupów było obecnych ponad dwudziestu duchownych, i mnóstwo wiernych. Na pogrzeb arcybiskupa przybyli prawosławni, rzymskokatolicy i żydzi, mieszkańcy Warszawy jej okolic, a także i z odległych miast.
Do dziś w dolnej cerkwi na zachodniej ścianie (za prestołem) na miedzianej tablicy jest napis: „Pod świętym prestołem tej świątyni pod wezwaniem św. Proroka Eliasza i błogosłowionego Hieronima Strydońskiego spoczywa arcybiskup warszawski i nadwiślański Hieronim, urodzony 20 lipca 1831 roku i zmarły 2 listopada 1905 roku”.
Na zachodniej, zewnętrznej ścianie ołtarzowej jest również tablica pamiątkowa, na której widnieje napis:.
„Świątynię tę pod wezwaniem św. Jana Klimaka zbudowano w 1905 roku, a wyświęcona została przez arcybiskupa warszawskiego Hieronima na pamiątkę jego zmarłego syna Jana Ekzemplarskiego.
W dolnej świątyni pod wezwaniem św. proroka Eliasza i błogosławionego Hieronima Strydońskiego pod prestołem ołtarza, spoczywa sam budowniczy świątyni arcybiskup Hieronim. Urodzony 20 lipca 1831 roku i zmarły 2 listopada 1905 roku ”.
1 listopada 1906 roku na miejscu wiecznego spoczynku Arcybiskupa, w obecności niewielu osób, przede wszystkim rodziny, odbyła się wielka uroczystość. Ks. prot. P.D. Kalistow poświęcił dolną cerkiew w cześć św. Proroka Eliasza i błogosławionego Hieronima ze Strydonu. W tym dniu nad miejscem spoczynku fundatora cerkwi, został postawiony prestoł. Odprawiono pierwszą św. Liturgię Eucharystyczną, na św. Antyminsie, który podpisany został, jeszcze przed śmiercią, przez samego Arcybiskupa Hieronima. Po św. Liturgii została odsłużona panichida.
Po ceremonii poświęcenia świątyni protojerej P.D. Kalistow wypowiedział te słowa „…Ta świątynia przenosi nas do pierwszych wieków chrześcijaństwa, gdy wierni zbierali się w katakumbach na modlitwę i sprawowanie św. Eucharystii. Św. Eucharystia sprawowana była na grobach świętych męczenników.[…] Ten ołtarz postawiony został nad grobem świątobliwego człowieka, który nie był męczennikiem w dosłownym słowa tego znaczeniu, albowiem nie przelał swojej krwi. Na ile my wiemy, On w swoim życiu doświadczył wiele goryczy: zmiennych kolei losu, w szczególności od złośliwych ludzi, ich zawiści, oszczerstw, przyszło Mu wiele wycierpieć[…]”.
Wystrój wnętrza dolnej cerkwi, został starannie zaprojektowany i wykonany. Prestoł i podstawa ikonostasu zostały wykonane z różowego marmuru, a górna część ikonostasu – z czarnego. Ikonostas jest jednorzędowy. Marmur na jego wykonanie został sprowadzony ze Szwecji. Za prestołem, we wnęce, umieszczono ikonę Chrystusa Pantokratora. Ikona została namalowana na szkle przez malarza A. A. Korelina, który wykonał całą polichromię w świątyni. Prace nadzorował budowniczy nowej cerkwi katedralnej w Warszawie, P.A. Fedders. Cała maleńka cerkiew była lekko oświetlona przez panikadiło z lampadami (lampkami oliwnymi). Niski ikonostas pozwalał widzieć cały ołtarz, który w porównaniu do nawy był oświetlony mocnym, jasnym światłem. Nad prestołem widać wyraźnie było wyraźnie ikonę Chrystusa Pantokratora, do którego z obu stron przychodzą apostołowie. Postacie na ikonach były naturalnego wzrostu. Utensylia cerkiewne w pełni odpowiadały stylowi i wielkości świątyni.
W dniu 2 listopada 1906 roku w nowo poświęconej cerkwi, w rocznicę śmierci Arcybiskupa odprawiono św. Liturgię. Sprawował ją ks. prot. N. Ł Miziecki. Uroczysta św. Liturgia, w tej intencji, została odprawiona w soborze katedralnym, przez arcybiskupa Nikanora i biskupa Eulogiusza.
W cerkwi św. Proroka Eliasza i błogosławionego Hieronima ze Strydonu, przez kolejnych siedem dni odprawiano św. Liturgię. Wikariusz parafii ks. D. F. Kozłowski z miłości do arcybiskupa Hieronima postanowił, aby w każdą środę (dzień śmierci arcybiskupa) w cerkwi św. Proroka Eliasza i błogosławionego Hieronima, odprawiać św. Liturgię w intencji arcypasterza.
W 1906 roku w „Klirowych wiedomostiach” wolskiej parafii, została umieszczona ostatnia wola arcybiskupa Hieronima. Zgodnie z nią, górna cerkiew św. Jana Klimaka ma służyć potrzebom liturgicznym parafii wolskiej. Dolna cerkiew, „usypalnica” zostaje przeznaczona na miejsce wiecznego spoczynku jego zmarłego syna, a później – również samego arcybiskupa. Fundator cerkwi zastrzegł, by w dolnej cerkwi nie dokonywano żadnych przeróbek i nowych pogrzebów. Na wypadek śmierci osób, należących do rodziny Egzemplarskich, arcybiskup Hieronim polecił, by na miejsce ich pochówku przygotować mały plac, przy cerkwi od strony wschodniej. Plac ogrodzono kamiennym murkiem. To kamienne ogrodzenie, gruntownie odremontowane po zniszczeniach z czasów wojny, jest do dnia dzisiejszego. Zgodnie z wolą arcybiskupa, w jego obrębie spoczął tylko jego siostrzeniec, Metropolita Warszawski i całej Polski Dionizy (Waledyński). Wbrew woli arcybiskupa Hieronima spoczywają tam osoby świeckie.
W 1944 roku odbyło się zebranie Rady Parafialnej i Zarządu Cmentarza, któremu przewodniczył archimandryta Teofan. Podczas zebrania został wniesiony projekt poszerzenia dolnej cerkwi dla pochówków. Na prośbę A. Grygorowicza, członka Zarządu Cmentarza, a wcześniej – starosty cerkiewnego, archimandryta Teofan odczytał testament arcybiskupa Hieronima. Ostatecznie, projekt poszerzenia cerkwi nie został jednak zrealizowany.
Arcybiskup Hieronim dbał nie tylko o prawosławne świątynie w Warszawie. Pomógł w wybudowaniu nowego budynku dla istniejącej szkoły parafialnej w Siedlcach. Na ten cel przeznaczył 2300 rubli. Wspomagał sierocińce w klasztorach żeńskich: w Teolinie, Leśnej, Wirowie i innych. Pomagał wszystkim potrzebującym bez względu na wyznanie. Cechowała go dobroć, która odzwierciedlała się w uczynkach miłosierdzia.
Cerkiew św. Jana Klimaka jest budowlą jednokopułową na planie krzyża. Wolska świątynia jest wzorowana na cerkwiach rostowskich, pochodzących z XVI i XVII wieku. Cerkiew jest dwukondygnacyjna. Dolna cerkiew pod wezwaniem św. Proroka Eliasza i bł. Hieronima ze Strydonu spełnia również funkcje liturgiczne. Jednocześnie stanowi niejako mauzoleum rodzinne fundatora. W dolnej cerkwi pochowany jest również tragicznie zmarły 18 lutego 1923 roku metropolita Jerzy (Jaroszewicz). Umieszczono nad Nim marmurowy nagrobek w kształcie analoja, na którym leży ikona św. Proroka Eliasza.
Ciekawy i oryginalny wygląd cerkwi nadają jej zdobienia. Wokół kopuły znajdują się ornamenty w stylu starorosyjskim. Wnętrze cerkwi oświetlone jest dużymi oknami.
Wielką wartość artystyczną posiada rzeźbiony dębowy ikonostas. Zaprojektowany został przez artystę malarza z Kijowa Aleksandra Muraszko. W pierwszym rzędzie ikonostasu znajdują się ikony: w królewskich wrotach Zwiastowanie i czterech ewangelistów; po prawej stronie królewskich wrót – ikona Chrystusa, w diakońskich wrotach ikona błog. Hieronima Strydońskiego; z lewej strony królewskich wrót ikona Bogurodzicy, a w drzwiach diakońskich ikona św. Jana Klimaka. Nad wrotami umieszczono ikonę Nierukotwornyj Spas oraz Ostatnią Wieczerzę. W kolejnych dwóch rzędach stoją ikony Trójcy Świętej, apostołów Piotra i Pawła, św. Bazylego Wielkiego, św. Jana Chryzostoma, św. Aleksandry, św. Mikołaja. W cerkwi wolskiej znajdują się szczególnie czczone ikony Matki Boskiej Kazańskiej i św. Mikołaja. Ikona Matki Boskiej Kazańskiej w 2001 roku została umieszczona w pięknie rzeźbionym kiocie (obramowaniu), zaprojektowanym i wykonanym przez znanego warszawskiego artystę rzeźbiarza Wojciecha Szmeję.
W dniu 30 kwietnia 1905 roku w wieku 84 lat, umarł ks. Jan Korzeniowski. Funkcje proboszcza sprawował przez 57 lat. Został pochowany na wolskim prawosławnym cmentarzu.
Stanowisko proboszcza po księdzu Korzeniewskim obejmuje jego pomocnik ks. protojerej Mikołaj Łopatinski. Swoją posługę pełnił przez niespełna rok. Ks. Łopatinski umiera w dniu 11 marca 1906 roku. Pochowany zosta` również na cmentarzu parafialnym.
W roku 1906 na stanowisko proboszcza został mianowany ks. protojerej Jewdokim Bielanowski, który wcześniej pełnił swoje obowiązki w parafii w Płocku. Do 1913 roku wikariuszem w parafii był ks. D. Kozłowski, a od marca 1913 roku wikariuszem w parafii był ks. Piotr Serdobolski.
W roku 1911 parafia cmentarna kupiła na własność drewniany dom wraz z przylegającym ogrodem, tuż obok plebanii. Tego samego roku drewniany dom został rozebrany, a na jego miejscu został pobudowany murowany, piętrowy budynek. Całą inwestycję związaną z rozbiórką starego i budową nowego domu sfinansowała parafia wolska.
W 1915 roku wybucha I Wojna Światowa. Ewakuowano wówczas z Warszawy do Rosji prawosławne duchowieństwo i instytucje kościelne. W związku z zaistniałą sytuacją w latach 1915-1918 nie było w Warszawie prawosławnych duchownych. Dwiema cerkwiami wolskimi opiekował się bardzo pobożny kościelny Nikanor Skibin. On też w czasie – niezbyt zresztą licznych wówczas – prawosławnych pogrzebów, odprowadzał trumnę z ciałem do grobu. Był wówczas ubrany w sticharion, w ręku trzymał kadzielnicę. Przy grobie czytał modlitwy, a na koniec intonował Wiecznuju Pamiat’.
Sytuacja stopniowo unormalizowała się, gdy w roku 1918 do Warszawy, na polecenie władz niemieckich, przybył z Łodzi ks. protojerej Antoni Rudlewski. Objął on funkcje proboszcza cerkwi św. Trójcy przy ul. Podwale 5. Stanowisko to zajmował do 1934 roku. Prawosławni w Warszawie mieli już, chociaż w małym stopniu, zapewnioną opiekę duszpasterską. Przede wszystkim mogli uczestniczyć w św. Liturgii i przystępować do sakramentu Eucharystii.
Na prośbę ks. prot. Antoniego Rudlewskiego w 1919 roku do Warszawy z Wielunia przyjechał ks. Jan Kowalenko. W sierpniu tegoż roku ks. Kowalenko objął stanowisko proboszcza parafii prawosławnej na Woli. W pierwszej połowie tego roku władze miejskie przekazały katolikom cerkiew pw. Matki Bożej Włodzimierskiej. Z bardzo bogatego wyposażenia cerkwi ocalało kilka ikon, które zdołał z niej zabrać kościelny Nikanor Skibin. W latach sześćdziesiątych XX wieku cerkiew została zamieniona na kościół rzymskokatolicki i przemianowana na kościół św. Wawrzyńca. Wraz z cerkwią, duchowieństwo rzymskokatolickie przejęło przylegającą do cerkwi pierwszą kwaterę cmentarną i wybudowany w 1912 roku piętrowy dom parafialny przy ul. Wolskiej 147.
Po czteroletnim wakacie, cerkiew i cmentarz nie miały funduszy na utrzymanie i pokrycie pilnych potrzeb. Zaistniała konieczność zatrudnienia stałych dozorców, grabarzy i budowy ogrodzenia wokół cmentarza. Cmentarz prawosławny na skutek słabego dozoru i braku parkanu, stał się łatwym łupem dla „wszelkiego rodzaju podmiejskich mętów”. [ks Kowaalemko ] Dochodziło do kradzieży, otwierania grobów i zabytkowych trumien. Bezczeszczono zarówno zabytkowe, jak i nowe nagrobki. Sytuacja była dramatyczna. Celem zapobieżenia kradzieżom, groby były otaczane metalowymi klatkami. Świadczy to również o braku reakcji na zaistniałą sytuację ze strony władz miasta, przede wszystkim policji. Ks. Jan Kowalenko w wyjaśnieniu skierowanym do metropolity Dionizego pisze, „..miejscowa policja niechętnie reaguje na prośby o pomoc w trudnych sytuacjach…” Należało również przeprowadzić jak najszybciej remont cerkwi, w szczególności dachu oraz doprowadzić elektryczność.
W 1928 roku rozpoczęto budowę betonowego ogrodzenia cmentarza, według projektu syna proboszcza – inż. Anatola Kowalenki. Powołany został Komitet do spraw budowy ogrodzenia na czele, którego stał ks. proboszcz Jan Kowalenko. Środki potrzebne na budowę zbierano wśród prawosławnej ludności Warszawy. Udało się również uzyskać dotacje od Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w wysokości 2 tys. zł. Budowa ogrodzenia trwała kilkanaście lat. Ukończono ją w latach pięćdziesiątych.
W 1931 roku zbudowano metalową dzwonnicę i zakupiono dzwony o łącznej wadze 354 kilogramów. W 1932 roku Magistrat Warszawy wydał zezwolenie na ekshumację zwłok i przeniesienie grobów z terenów przyległych do kościoła św. Wawrzyńca na teren cmentarza pozostający w posiadaniu parafii prawosławnej. Koszty ekshumacji i przeniesienia grobowców miały zostać pokryte przez parafię św. Wawrzyńca.
Parafia prawosławna prowadziła rozmowy z parafią rzymskokatolicką, dotyczące zwrotu zagarniętego domu parafialnego przy ul. Wolskiej 147. Proboszcz parafii św. Wawrzyńca stał na nieprzejednanym stanowisku, że wraz z cerkwią Matki Bożej Włodzimierskiej na własność parafii rzymskokatolickiej przeszedł również i budynek plebanii. Konsystorz prawosławny skierował sprawę do sądu. Na podstawie przedstawionych dowodów sąd uznał, że dom jest własnością parafii prawosławnej. Proboszcz rzymskokatolicki zwolnił jednak tylko jedno mieszkanie na parterze. Reszta mieszkań pozostała nadal w posiadaniu parafii św. Wawrzyńca. Po śmierci proboszcza rzymskokatolickiego parafia prawosławna odzyskuje w całości budynek nr 147. Do odzyskanego domu parafialnego przenoszą się mieszkańcy z domu pod numerem 149.
Około 1935 roku, w tym opuszczonym budynku zostaje zorganizowany przytułek dla dzieci. Sierociniec był na utrzymaniu Prawosławnego Metropolitalnego Towarzystwa Dobroczynności. Odpowiedzialnym za sprawy sierocińca był Ks. proboszcz Jan Kowalenko, który jednocześnie był tam kapelanem. Obowiązki dyrektora sierocińca pełniła A.F. Ruszkowska, a jej pomocnicami były; siostra zakonna Nonna (Leparska) a następnie A.N. Oceszko. Dom dawał schronienie dla około pięćdziesięciorga dzieci. Dzieci pobierały naukę w szkole podstawowej i gimnazjum. Część dzieci była w wieku przedszkolnym. Organizowano im kolonie letnie, pielgrzymki, choinki. Utrzymanie sierocińca rocznie wynosiło około 13 tys. zł. Dom utrzymywany był (oprócz pomocy Metropolitalnego Towarzystwa Dobroczynności) z kolekt organizowanych w warszawskich cerkwiach i z ofiar indywidualnych.
Ks. Kowalenko pełnił funkcję proboszcza parafii wolskiej do roku 1939. Kilka lat przed wybuchem wojny otrzymał do pomocy wikariusza ks. Serafina Batorewicza. W lipcu 1939 roku ks. Jan Kowalenko został przeniesiony na stanowisko proboszcza parafii katedralnej na warszawskiej Pradze. Został podniesiony wówczas do godności protoprezbitra. Ks. Kowalenko cieszył się ogromnym szacunkiem wśród wiernych Warszawy.
Po odejściu ks. Kowalenki do Katedry na Pragę, jego następcą zostaje o. archimandryta Teofan Protasiewicz. Na tym stanowisku był od sierpnia 1939 roku, do tragicznej śmierci w 1944 roku. Za czasów probostwa archimandryty Teofana, kler parafialny stanowili ks. Prot Antoni Kaliszewicz, ks. Mikołaj Lenczewski (senior), ks. Mikołaj Kasznikow – psalmista, wychowawca i nauczyciel w sierocińcu, diakon Korneliusz Klimiuk (wyjechał do Rosji). Ks. archimandryta kontynuuje starania o przywrócenie porządku w parafii. Za czasów ojca Teofana budynek Cerkwi nie był w stanie pomieścić wiernych. Parafia w tym czasie szczyciła się najlepszym chórem. Archimandryta był wykształconym człowiekiem, ukończył Akademię Duchowną, cieszył się sławą prześwietnego kaznodziei i organizatora. Za jego czasów cmentarz był zachowany w należytym porządku. Ojciec archimandryta Teofan miał zostać biskupem pomocniczym biskupa warszawskiego. Jednak nie doczekał swej hirotonii biskupiej. W dniu 5 sierpnia 1944 roku został zamordowany podczas Powstania Warszawskiego. Wraz z nim zginął ks. Prot Antoni Kaliszewicz z rodziną. Zginęli tam również chórzyści, kilkanaścioro wiernych i mieszkańców okolicznych domów (katolików), którzy ukrywali się w podziemiach cerkwi lub w domu parafialnym, który następnie spalono. Zamordowano wówczas bestialsko kilkanaścioro dzieci i personel parafialnego sierocińca. Naocznym świadkiem rozstrzelania i spalenia ciał, była córka archimandryty Teofana. Schroniła się ona w kartoflisku obok przytułku, gdzie przebywała przez trzy dni dopóki Niemcy nie odeszli. Wśród licznych ofiar były inne osoby, które zamieszkiwały w domu parafialnym i sąsiedztwie. Zginęły między innymi żona i córka ks. Terencjusza Teodorowicza, który tragicznie zginął we wrześniu 1939 roku, podczas bombardowania Warszawy.
Od sierpnia 1944 roku do końca stycznia 1945 cerkiew i cmentarz na Woli pozostawały bez nadzoru. Od 14 września 1944 roku, do czasu wyzwolenia Warszawy w dniu 17 stycznia 1945 roku linia frontu przebiegała między innymi i ulicą Wolską. Mury cerkwi były świadkami wielu wydarzeń. W czasie Powstania Warszawskiego spłonęły na Woli wszystkie domy. Zginęło tysiące mieszkańców tej dzielnicy. W podziemiach cerkwi znalazło schronienie wielu mieszkańców w szczególności kobiety i dzieci.
Po wyzwoleniu Warszawy możliwy już był dostęp do cerkwi i cmentarza na Woli. Cerkwią najpierw zaopiekował się ks. Eugeniusz Pietraszkiewicz z parafii katedralnej. Przez kilka tygodni pracował nad usunięciem z cerkwi skutków dewastacji. W maju 1945 roku ks. Pietraszkiewicz wyjechał do Związku Radzieckiego.
W połowie 1945 roku proboszczem parafii został mianowany ks. Mikołaj Lenczewski (senior). Na tym stanowisku był przez kilka miesięcy, gdyż został przeniesiony do Łodzi. C.D.N
Niniejszy tekst stanowi fragment artykułu „ Parafia Prawosławna św. Jana Klimaka w Warszawie na Woli”zam. w.Lestwica 1/2005 autor ks .Adam Misijuk