12 lipca (wg starego stylu)
25.07.2017
Tkanka sprawiedliwości jest cieńsza od jedwabiu, lecz trwała i mocna, i obejmująca oba światy, podczas gdy tkanka niesprawiedliwości oraz przemocy jest gruba i bardzo łamliwa. Podczas rządów kijewskiego kniazia Włodzimierza w Kijowie mieszkała tylko jedna rodzina chrześcijańska, Teodor Wareg i jego syn Jan. W czasie pewnego nieczystego, bałwochwalczego święta kijewscy poganie prowadzeni przez demona, zadecydowali, że złożą w ofierze idolom Jana, syna Teodora. Gdy niektórzy z nich przybyli do Teodora i żądali w imieniu swych "bogów" wydania przez niego syna, Teodor rzekł do nich: "Jeśli wasi "bogowie" żyją, niech sami przyjdą i wezmą mego syna." Rozwścieczeni poganie ruszyli na dom Teodora, zniszczyli go doszczętnie i zostawili w ruinach martwe ciała świętego męża Teodora i jego syna Jana. Dotąd sięga tkanka przemocy, a tkanka sprawiedliwości trwa. Wkrótce potem kniaź Włodzimierz przyjął chrzest i ochrzcił swój naród, a na tym samym miejscu gdzie stał dom i grób pierwszych męczenników ruskich, Teodora i Jana, wzniesiona została cerkiew Przenajświętszej Bogurodzicy.



do góry