30 lipca (wg starego stylu)
12.08.2017
Trzeba odróżnić grzesznika od kajającego się grzesznika. Jeśli wziąłeś na siebie zadanie skarcenia grzesznika, uważaj abyś nie skarcił także kajającego się grzesznika. Abyś pamiętał jak miły Bogu jest kajający się grzesznik, przypomnij sobie przypowieść o synu marnotrawnym. Zatem niech będzie tobie bardzo drogi ktoś, kto stał się drogi Bogu. Pewnego razu zdarzyło się, że jeden z mnichów popadł w grzech, za który został wygnany z monasteru. Mnich ten udał się do św. Antoniego, wyznał swój grzech, pokajał się i został przez pewien czas z Antonim. Następnie Antoni wysłał go z powrotem do monasteru, ale nie przyjęto go i ponownie wygnano. Skruszony mnich wrócił zatem do Antoniego, lecz Antoni znów odesłał go do monasteru wraz z wiadomością dla ojców z monasteru: "Pewna łódź doznała uszczerbku i straciła cały swój towar; z wielkim trudem dotarła do przystani, a wy chcecie zatopić, nawet to, co uratowało się przed zatonięciem!" Usłyszawszy tą mądrą wiadomość, ojcowie z radością przyjęli kajającego się mnicha z powrotem do monasteru.



do góry