9 sierpnia (wg starego stylu)
22.08.2017
Wziąć na siebie cudzy grzech to jeden z rodzajów męczeństwa i znak przemożnej miłości wobec bliźnich. Jak śmierć jest konsekwencją grzechu, tak wzięcie na siebie cudzego grzechu oznacza dodanie do swej śmierci jeszcze jedną śmierć. Lecz Bóg nagradza zmartwychwstaniem tych, którzy z miłości przyjmują cudzą śmierć na siebie. Istnieje wiele przykładów, jak święci brali na siebie grzechy swoich bliźnich. Oto, co opowiada się o św. Ammonie: pewien brat popadł w grzech i przyszedł do Ammona mówiąc mu, że z powodu popełnionego grzechu, musi opuścić monaster i wrócić do świata. Ammon odrzekł mu, że weźmie jego grzech na siebie i poradził mu, aby został w monasterze. Brat został w monasterze, zaś starzec Ammon zaczął się kajać i modlić do Boga. Po krótkim czasie starzec otrzymał widzenie od Boga, w którym zapewnił go, że ów grzech został przebaczony ze względu na jego miłość wobec brata. Gdy św. Makary, św. Symeon, szaleniec Chrystusowy, św. Teodora i inni byli oskarżani o rozpustę, nie bronili się, lecz brali na siebie cudzy grzech, przyjmując także ciężkie kary za grzech, i wszystko cierpliwie znosili, aż Bóg odkrywał przed ludźmi ich niewinność.



do góry