24 sierpnia (wg starego stylu)
06.09.2017
Gdy zapytacie wielu ludzi, dlaczego nie idą do cerkwi na modlitwę, zazwyczaj odpowiedzą wam: Nie mam czasu, muszę pracować! Popatrzcie na ludzi, którzy tylko pracują i nie chodzą do cerkwi, ufając tylko swej pracy i porównajcie ich z tymi, którzy dzielą swój czas na pracę i modlitwę, i szybko się przekonacie, że ci drudzy są bardziej majętni, i co ważniejsze bardziej zadowoleni. Powiada się o dwóch sąsiadach, krawcach, którzy różnili się pod względem pracy, modlitwy, zamożności i zadowolenia. Pierwszy miał wielką rodzinę, zaś drugi był kawalerem. Pierwszy miał w zwyczaju chodzić codziennie rano do cerkwi na modlitwę, zaś kawaler nigdy nie chodził do cerkwi. Pierwszy nie tylko mniej pracował, lecz także był mniej zręczny w swym fachu, niż ten drugi. Wszystkiego miał dostatek, podczas gdy drugiemu wszystkiego brakowało. Pewnego razu kawaler spytał się drugiego krawca, jak to jest, że on wszystkiego ma pod dostatkiem, chociaż mniej pracuje? A ten miłujący modlitwę odrzekł, że codziennie chodzi do cerkwi i po drodze znajduje zgubione złoto. Następnie zaproponował swemu sąsiadowi, aby udał się z nim na modlitwę, a znalezionym złotem podzielą się po połowie. I obydwaj sąsiedzi zaczęli regularnie chodzić do cerkwi, i wkrótce obaj zrównali się w zamożności i zadowoleniu. Oczywiście, żadnego złota po drodze nie znaleźli, lecz błogosławieństwo Boże pomnażało dobrobyt pobożnym ludziom. Tym, którzy poszukują najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, Bóg daje i pomnaża wszystko inne, co potrzebne jest w ich ziemskim życiu.



do góry