Nabożeństwa

Święta Liturgia

Poniedziałek - Sobota - 9.00 Boska Liturgia
 
 
Niedziela  7:00,  8:30, 10:00

Modlitwa za dusze zmarłych

Pon. - Sob.  9:00

Akatyst

Środ.  17:00


28 października (wg starego stylu)

10.11.2017

Św. Dymitr z Rostowa był świętym według wzorca starożytnych i prawdziwych św. Ojców. Nie tylko pisał piękne i pożyteczne księgi, lecz także jaśniał przykładem dla swych wiernych. Był wielkim ascetą i człowiekiem modlitwy. Był tak pokorny, że prosił nawet seminarzystów ze swego seminarium, aby modlili się za niego do Boga. Gdy tylko zegar wybijał pełną godzinę, on stawał do modlitwy i mówił "Bogurodzico Dziewico, raduj się!" (Bohorodice Diewo, radujsia). Gdy był chory, co często mu się zdarzało, prosił seminarzystów, aby każdy z nich powiedział w jego intencji pięć razy "Ojcze nasz" z myślą o 5 ranach Chrystusowych. Pewnego razu objawiła mu się św. Barbara i rzekła z uśmiechem: "Dlaczego modlisz się na sposób łacinników?", tzn. czemu modli się krótkimi wezwaniami (tzw. "aktami strzelistymi" - przyp. tłum.). Na ten zarzut, choć delikatny, popadł w przygnębienie, lecz ona dodała mu otuchy, mówiąc: "Nie bój się!" Innym razem zjawił się przed nim św. Orest, męczennik (10. listopada), właśnie wtedy gdy św. Dymitr pisał jego żywot i powiedział: "Przecierpiałem większe męki dla Chrystusa, od tego co opisałeś." Następnie pokazał mu lewy bok i rzekł: "Tu zostałem ugodzony rozżarzonym gwoździem." Potem pokazał mu swą lewą dłoń i rzekł: "To miejsce zostało nacięte." Na koniec pokazał mu miejsce na nodze nad kolanem i rzekł: "A tu zostałem rozcięty kosą." Gdy św. Dymitr zastanawiał się, czy ten Orest, który go odwiedził, jest jednym z Pięciu Towarzyszy (13. grudnia), święty rozpoznał jego myśl i rzekł: " Nie jestem jednym z Pięciu Towarzyszy, lecz tym, którego żywot właśnie napisałeś."

do góry

Prawosławna Parafia Św. Jana Klimaka na Woli w Warszawie

Created by SkyGroup.pl