25 listopada (wg starego stylu)
08.12.2017
Powiada się o św. Piotrze Aleksandryjskim, że nigdy nie wchodził po schodach przed tronem patriarszym w cerkwi, ani na nim nie zasiadał, lecz stał lub siedział przed tymi schodami. Gdy wierni narzekali, że ich hierarcha nie siedzi na swym miejscu, odpowiedział: "Gdy tylko zbliżam się do tronu, widzę niebiańskie światło i moc spoczywającą na nim, i dlatego nie śmiem wchodzić tam i zasiadać na nim." Oprócz tego widzenia św. Piotr miał inne, jeszcze bardziej cudowne. Gdy był w więzieniu, nikczemny heretyk Ariusz obłudnie udawał, że pokajał się ze swej herezji i wysłał wiadomość do uwięzionego Piotra, że wyrzekł się swej herezji i prosi Piotra, aby przyjął go z powrotem do Cerkwi. Ariusz zrobił to, ponieważ myślał, że Piotr szybko zostanie stracony, a wtedy on zdobędzie tron patriarszy, z którego będzie rozprzestrzeniał i utwierdzał swą herezję. Zanim Piotr dał odpowiedź, pomodlił się do Boga. Podczas modlitwy więzienie napełniło się tajemnym światłem i zjawił się przed nim Pan Jezus, jako dwunastoletni młodzieniec, świecąc jaśniej niż słońce, tak bardzo, że nie dało się na Niego patrzeć. Pan odziany był w białą tunikę, która z góry do dołu, cała była rozdarta. Pan zaciskał wokół Siebie szatę, aby skryć Swą nagość. Widząc to, św. Piotra ogarnął wielki strach i przerażenie, i zawołał: "Kto Ci, Zbawicielu, rozdarł szatę?" Odrzekł mu Pan: "Nierozumny Ariusz. On ją rozdarł, ponieważ oddzielił ode Mnie mych ludzi, których zyskałem Swą krwią. Uważaj, aby nie przyjąć go do komunii z Cerkwią, albowiem ma wrogie i niegodziwe myśli o Mnie i Mym ludzie." Słysząc to, św. Piotr wysłał wiadomość swym kapłanom, Achillesowi i Aleksandrowi, aby nie przyjmowali prośby Ariusza, albowiem jest nikczemna i podstępna; i święty wyrzekł przekleństwo na Ariusza w obu światach. Przepowiedział jeszcze, że po nim patriarchą zostanie najpierw Achilles, a potem Aleksander, i tak się stało.



do góry