3 grudnia (wg starego stylu)
16.12.2017
Bóg słyszy modlitwy sprawiedliwych i spełnia je, czasami natychmiast i całkowicie, a czasami później, w odpowiednim momencie i według potrzeb Cerkwi. Innymi słowy spełniając modlitwę sprawiedliwego Bóg ma na celu albo zbawienie danego człowieka albo dobro całej Cerkwi. Św. Jan Milczący modlił się do Boga, aby odkrył przed nim jak dusza umierającego odłącza się od ciała. I będąc jeszcze na modlitwie, wyszedł z siebie i miał następującą wizję: przed cerkwią w Betlejem umarł pewien dobry człowiek i aniołowie zabrali jego duszę z ciała i wśród słodkich śpiewów powiedli ku niebiosom. Wracając do siebie z ekstazy Jan niezwłocznie wyprawił się z Monasteru św. Sawy Uświęconego do Betlejem. I gdy tam dotarł, ujrzał przed cerkwią martwe ciało, dokładnie tak jak w swym widzeniu. Po tym jak umarł wielki święty, Sawa Uświęcony, Jan wielce rozpaczał i płakał. Sawa ukazał mu się w widzeniu i powiedział: Nie rozpaczaj, ojcze Janie, bo chociaż jestem oddzielony od ciebie ciałem, to duchem jestem z tobą." Wtedy Jan poprosił go: "Ojcze, módl się do Pana, aby zabrał mnie z tobą." Na co św. Sawa odpowiedział: "Teraz jest to niemożliwe, albowiem na monaster spadnie wielka pokusa i Bóg chce, abyś pozostał w ciele i pocieszał oraz wzmacniał prawowiernych wobec napaści heretyków." W pierwszej chwili Jan nie wiedział o jakiej herezji powiedział mu święty ojciec, lecz później zrozumiał, gdy Cerkwią Bożą zaczęła wstrząsać herezja orygenizmu.



do góry